wtorek, października 13, 2015

Wiele sie zmienilo. Babcia po powaznej operacji, moge sie chwalic z przrvytego kursu przymusowego zastrzykow. Ktore moglam wbijac w babciny brzuch. Na weekendy odpoczywam u mojego kochanego kotka Krzysia. Tagrze sama wyladowalam w szpitalu. Z anemia, a baba ze mnie ogromna, wiele sadla i tluszczu, w skrucie ogromna jestem. Ale nie ukrywam mialam wiele stresow i nie odrzywialam sie jak nalezy liczyla sie praca, dom i babcia. Postawilam siebie na odlegly plan. Nie mam juz sily do leczenia, i dbania o swoje zdrowie, brak mi motywacji do tego. Wprwdzie mam dla kogo ale nie chce sie martwic soba, wole energie przeznacznaczyc na zamatywianie sie o krzysia i przyjaciolki. I babcie ale nie o siebie.