wtorek, maja 27, 2014
Dlaczego powraca???
Zaczynają mi się przypominać takie momenty mojego życia, że kiedyś były dla mnie tylko jedną chwilą, a teraz narastają i mnożą się. Uderzają z zdwojoną siłą i niszczą mój umysł, chce je wrzucić ale nie potrafię. Chce przestać płakać, ale nie umiem. Pragnę jedynie aby tego nie było, aby to się nie wydarzyło. Czy byście płakali, jakbyście mieli tak??? Czy byście się nie przejmowali tym, żyli dalej?? To boli coraz bardziej i bardziej, powoli się gubię. A dlaczego mnie boli i cierpię przez kogoś, kto nigdy mnie nie chciał, i nawet togo nie próbuje zmienić.
piątek, maja 23, 2014
Co jest??
Nie wiem czy to stres, czy to efekt zmiany pogody, ale od dłuższego czasu nie mogę zasnąć, ani jeść, tylko pic. Doszło wiele nowych zmartwień, a na dokładkę nie mam na nic ochoty. Kłócę się z ludźmi, walczę o swoje jak nigdy. Zmieniłam się ale w jakiego potwora, a może w osobę którą warto pokochać?? Coś jest ze mną nie tak.
wtorek, maja 20, 2014
Dziś widziałam się z "przyjacielem", który był chłopakiem, potem jakoś się rozeszliśmy. A teraz znów jesteśmy razem. Długo by tłumaczyć, ale to skrót w zdaniu. Pojechał z kolegą i bratem nad morze na trzy dni i kupił mi prezent. I z tej naszej rozmowy to znów jesteśmy razem. Wiec to jest pokręcone. A prezent to bransoletka ocenicie sami.
niedziela, maja 18, 2014
Red weekend
Takiego weekendu już w tym roku chyba nie przeżyje. Było długie i denerwujące oczekiwanie, a jak w końcu nadeszła upragniona godzina 18. To.... się zaczęły emocje. Nie wyglądało to na początku żebym mogła być w takiej radości, ale byłam. Dlaczego??? Już tłumacze. Na koniec wielkiego meczu o którym mowa, moja ukochana drużyna zremisowała. A w dogrywce wygrała. Mowa oczywiście o ARSENALU który wygrał puchar Anglii. A moja radość i energia wczoraj sięgnęły zenitu, dziś jeszcze mnie trzyma, i chyba tak szybko nie odejdzie. Ani radość ani myśl o tej wygranej. Arsenal to mój ukochany klub piłkarski i wątpię żebym tak szybko zapomniała o tej wygranej której byłam świadkiem.
czwartek, maja 15, 2014
Po obejrzeniu programu w TV. Sądzę że należę do biednych, bo na większość z tych produktów nie jest mnie stać, albo nie są dla mnie jak już mnie stać. Może ktoś umie wytłumaczyć jak to jest, ilekroć się zarabia więcej tym jest gorzej bo masz mniej??? Nagle pojawiają się rzeczy, potrzeby i opłaty o których wcześniej nawet nie wiedziałeś, ani nie miałeś pojęcia. A co najlepsze że nie możesz nawet stówy zaoszczędzić. I jak tu myśleć o przyszłości jak nie możesz przeżyć chwili obecnej.
wtorek, maja 13, 2014
Zagubiona
Nie wiem czy to co się stało dziś jest jakąś pozytywną zmianą, szczerze to nie stało się wiele, ale i tak na mnie dużo. Nie mogę wam powiedzieć co dokładnie się dzieje. Ale mogę Zadawać sobie sama pytania, sama także szukając odpowiedź, bo nie ma osoby która by mogła na to odpowiedzieć logicznie. Jak ja sama nie wiem, a ja to przeżyłam. Moja kochana przyjaciółka jako osoba bez strona ( prawie), wiedząca o wszystkim, nie wie co powiedzieć. A co dopiero ktoś który nie wie nic...... Jakie teraz powinno paść pytanie???
niedziela, maja 11, 2014
Nieraz jest tak że zaczynamy coś nowego, zaczyna się powoli, Ty zaczynasz się przyzwyczajać. Zaczynasz czuć się dobrze w nowej sytuacji, a zaraz to się kończy. I od nowa musisz się uczyć być tam gdzie byłaś na początku. Masz nieraz wrażenie że czas gra na naszą korzyść, a za chwile tak jak by wszystko co cię otacza śmiało się z ciebie, że się dałaś nabrać??? A za chwile znów jest dobrze, później źle. Ja osobiście nie mam ochoty na taką huśtawkę zła i dobra, chce harmonii, wręcz jej pragnę. Czy ja mam wielkie wymagania ???
środa, maja 07, 2014
Zmieniam sie, ale w co?????????
Zdaje sobie sprawę że to co było mogło być jedynie wielką komedią, napisaną przez los. Za to ja jestem nieopłacalnym aktorem, którego nie wtajemniczono scenariusz. A teraz jest tylko jedną wielką pomyłką, jego uczucia umierają a sama nie daje rady. Teraz wszystko jest było i będzie snem. Musze dorosnąć, bo jestem jedynie niedojrzałym dzieciakiem, zaczęłam kochać i się skończyło. Może nigdy nie powinnam kochać. Bo to rani nie tylko mnie, ale i innych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
